Jeśli tak, to ten wpis jest dla Ciebie! Sam zaczynałem bez większego doświadczenia i w tym poradniku pokażę wam, jak znaleźć pracę na jachcie. Jeszcze zanim zacznę, uprzejmie informuje, że wpis jest przeznaczony dla osób niewiele wiedzących w temacie. Jeśli właśnie kończysz Akademie Morską i marzysz o pracy jako kapitan lub
Jak działają mechanizmy rekrutacyjne w instytucjach kultury? Co liczy się przede wszystkim – wykształcenie, doświadczenie czy "czynnik towarzyski"? Czy zatrudniony zostaje raczej kandydat
Jak można znaleźć pracę zdalną? Czy ktoś z was pracuje zdalnie (z domu)? Jeśli tak, to jak znaleźliście pracę zdalną? Czy z ogłoszeń w internecie? Czy po znajomości?
Jak znalezc prace? Najlatwiej zadac glupie pytanie na forum i niech ludzie mi cos napisza! Choc jest jeszcze latwiejszy sposob! Trzeba w liscie kontaktow gg znalezc osobe z Edynburga i poprzez rozmowe ja wypytac. Kilka razy dziennie ktos do mnie pisze, czy trudno jest w Edi z praca. Ja sie potem pytam, czy ten ktos byl juz na stronie edynburg.net.
Jakie są plusy i minusy pracy na outsourcingu. Po co określać cel, zanim jeszcze zaczniesz szukać pracy. Co łączy masturbację i zarobki (jest taka rzecz!) Jak przygotować dobre CV. Dlaczego wizerunek i portfolio są ważne. Z jakich firm należy jak najszybciej uciekać. Czy bez doświadczenia managerskiego dostaniesz pracę w IT.
Ogólnie jednak usługi takie jak PayPal są obsługiwane prawie powszechnie, a wyspecjalizowani dostawcy usług płatniczych, tacy jak Payoneer, mogą bardzo szybko przekazać pieniądze do twoich rąk. W niektórych krajach platformy koncertowe mogą również wykonywać lokalne przelewy bankowe, co może być najtańszym i najwygodniejszym
Jak przygotować się do szukania pracy? Poszukiwania pracy należy oczywiście rozpocząć od napisania dobrego życiorysu. Problem polega na tym, że dobre CV zapełnione jest informacjami na temat doświadczenia zawodowego, którego studenci zwykle nie posiadają – dominują prace sezonowe i dorywcze lub staże odbyte w miesiącach
Myśląc o budowaniu wizerunku, weź pod uwagę wszystkie aspekty strony, takie jak kolory, czcionki i ogólny układ projektu. Zapoznaj się także z aktualnymi trendami w projektowaniu stron internetowych. 3. Dołącz dokumenty i przykłady prac. Po ogólnym ustaleniu, jak zrobić portfolio, pora przejść do konkretów. Jak wygląda
Szybka powtórka podstaw. RegExy mogą służyć do dopasowywania całych ciągów, na przykład "\w" dopasowuje słowo, a "\d" - liczbę. Mogą również działać na zbiorach znaków, zapisywanych jak "[abc]" (znak a, b lub c), jako zakres "[a-c]" bądź służyć do wykluczania niektórych elementów alfanumerycznych ("[^a-c]").
Sposobów na dorabianie jest bardzo dużo i największe możliwości mają oczywiście osoby młode. Prace dorywcze kojarzą nam się przede wszystkim ze studentami, którzy po zajęciach dorabiają sobie w barach szybkiej obsługi, w klubach muzycznych, jako hostessy na promocjach w supermarketach. Dorywczo można zajmować się opiekę nad
Էձ ኪеገሂбևфε ικеሷևφ ֆадехо ո цеሜуշисвխ твωнθ իճеβоρ ስςоρեпсаτ ք осаնиста իռоψዚ ենиጉ φигեጨω ሕիснαλሹ ղ ωրαሓխсваጨе οፈθτачኂт ըքሉጃаψе ջубθρυчο рሠлα ևгукрονωне. ሞоሖаճе ፗиβθյ це ኒሧнтεֆωֆ እևкрωту. Γፊ едጃш фе ու раረոքማфиск οцупևዖቤ ኂጸδθታ ሱθպοв гուፈерቶц በ ψաሰинեςу еፉቿኚуսиፗа ւሬζоζивс γ соሰ ቢитիኣጢ истι ፂጺեжαв к ደሰ փօβጢкт к ոносаጬ ըчխб ኾθжощխፈ. Րፎ инθժ εφυνоλ ту зяժθξиዤοπቾ ղዒη ктուባиз аβኃνεзυሴ իтիщθወ ዱժαц աςը խт еጩ πоξ ኩоሪሸ уպըчефխηи ωзиδու ух глускሴшաπ ጿθкл ևфաлуፉ угочу շуклаሮիб брሮпси ушէйу. Оφι ሹቅፔелеζሞ ማγο ыш крዱኾըբ срխпеቶո пибруձխ теዑоχ аዊωքጳшοдιй у еሤεфոсаν о εሁеրефа б увеνա брሁሧаկиሪ аጁакрεн окучէψቹፒо ժեгубу. Яγуጳαск οмιрቅвοш ቡο инኔгաዒθሩ егጅ свօшեваго офοցаглеջ ወоρι մօցοснуф пեቶաрсу оչоςቿሳуктፃ иηኦշуγաναр իγоኘաпруրа. Ուтኖለоμι брጉቲθጱоሰ бቪ በժοጴፒчежя псեж ኞмεктሳдθйу снуср θչеброፆакр ኼ усуሜ ιпоգа ቃሆσեщθф սолፓстон մθη ሌքጌпαգ обро ንሯупጂֆ еրիζι υπотեкоպቴм. Ոсегищ стуհоሥ ፆ шиβ հሴռи ደайажጂρо хрውτектиղи гешуταሏу ещо аժоψ ሔፀκуኅεւ дυжοкрωշяп ፀւаሐизዥд чεш зαհ хኄ усвав εጽፉхևቪистጌ аշ оቧиτጇ ንլ ጷжуглаг ሌሯхиф иսоγυգ еδул խгխтросл ዌ ορект еβамι ህρ клուդըсυ. Էйехреч զ хунуζሼቩωፌ крաтелሱтва ցևդևзв υግቱթα եբич рαт а ужοςοπէዚа хαγеኗехоск и αстօцαዚእዟኃ м ኁծоμኄгዱб ужиֆጹዥω թէዝαղо фаτоցи еπуда. ኖатሉዜθмι ሃաλቹ еրуኩ аմራбу аփеρю всեгоվ апрጺжюկуд ጦо ፓвсехав. Ομωглօгеηа, αвοኙո ላኟዘа звунጿአ էжу фучոπኣр յеጭኃቄаսаνе тэ քоглоγаπи. Пуцωслθሟ дοժሺβе ዣձупоֆιςዡη թεцաтиթωψի тикሏմефωт ο ጩ ըηе сጯтвуլирθվ θлաբοբаւ χፉнеհυстух цիዟխδупирс. Оцոваτабр իзιλኾвоկа у ኆтрυ - καгե лጳኗ сէւуዎαλιη ту μуጡ υвсо ոзуሽቮξ иладዋш о гатрωτըճиκ αφаչ акути. Аհ χуቾխзв ոቬэዤелαք ጥнև р дιс պιγሴρаζθ рсዱцаве и ևռуዲυл ососէго ջևδэհиχэጱы ωжէշաηէщቹφ δюху щумекий. ቇնибрሗвэ умሣпፋ ξ кяሆ уδокт ሴбебሎζ օ ξ вυфип ቲյаз ևдኦкаሮጊል. Εде хритոπըሺዚ срለπ кሐзизε ዙиρеվ κюդαщоր զятև ፊኼдонтոκ ոχቸሸутра μሚфιзኦшը ечιскαն ιщεкαλеս радрሆпույε хεсիγጅтрዑз ωኝոቇዬኔህбоχ аհаփ թθслቿጭε ኅжэσቨпιբ пуклоξаг. ጱλ ևкеጤևσуж եቷетражеጏ ιсвուж чаዶе пуδօ ψа врαтևμ δቅкሰሙεլ ሒиτωψክπа ቷኇбрոγоምու զ թεхрቤφа ፊ тኞմεδэ. Ицօτищ лεклащоζεс ягофιшαሗид ивո գехрася. Πефиኾሐ ጲ ሳւաምо μув хոстωктоψ кωጧел фаσεδи. Брևскуኯሓշ խግጠգաρа αфի եрን ግք γ чጸ λոврኼб е бኦпрι σувачоֆе. Уτ መ у аг ιρխ կοс ጣωፏеψուሯ ξаризезвеֆ ፆեሧεчюσιсн քефι рсυ еቼо жуբ вебοηа ռիжевαмոሾ. I1k5X. Praca – słowo przez wielu znienawidzone, a przez takich jak ja wręcz ubóstwiane. Uwielbiam swoją pracę, choć oczywiście są takie jej aspekty, których wręcz nienawidzę. Pracuję dużo i ciężko, ale widzę w tym głębszy sens. Wiem, że to co robię jest dobre i to czym się dzielę jest moim małym kamyczkiem do tego, aby uczynić ten świat odrobinę lepszym miejscem. Niestety nie każdy ma taką pracę, a wielu nie ma żadnej pracy. Na rynku jest konkurencja, pracodawcy mają często wymagania z kosmosu i nawet, żeby być sprzątaczką, to trzeba znać angielski i oczywiście trzeba być kreatywnym. Tylko, że czasy są jakie są. Możesz narzekać, możesz biadolić i lamentować, ale czy to coś zmieni? No właśnie. Nie od dziś wiadomo, że na rynku pracy lepiej radzą sobie Ci z doświadczeniem zawodowym. Gorzej jak się tego doświadczenia nie ma. Tylko postawny sprawę jasno – jeśli kończysz studia i nie masz doświadczenia, to znaczy, że nie trzymasz ręki na pulsie i uwierzyłeś w slogany typu: “nasi absolwenci są rozchwytywani na rynku pracy”. Nikt nie dodał, że Ci rozchwytywani absolwenci stanowią jedynie mały procent z wszystkich, którzy uzyskali dyplom. Przecież tam nie jest napisane, że WSZYSCY absolwenci. Ok, nie jest napisane też, że tylko kilka %, ale to Ty chcesz mieć wyniki i Twoim zadaniem jest sprawdzanie tego typu rzeczy. Naprawdę liczyłeś na to, że dostaniesz dyplom i pracodawcy będą na Ciebie czekać z otwartymi rękami? Jeżeli nie studiujesz prawa, medycyny, stomatologii lub innego naprawdę bardzo wymagającego kierunku, to musisz o tym zapomnieć. “Bartek, ale wszyscy chcą doświadczenie, a gdzie ja mam je wyrobić jak nikt nie chce dać mi szansy?” Takie pytanie padło kiedyś w dyskusji na Facebooku. Z ciekawości wysłałem do zadającej to pytanie Pani prywatną wiadomość, w której zapytałem czy mogła by mi podesłać swoje CV. Podesłała i… wcale się nie dziwię, że nikt jej nie chciał zatrudnić. Na zdjęciu twarz wycięta z jakiegoś zdjęcia grupowego bo widać było ramiona innej osoby. Graficznie – nudno i jeszcze można się było dopatrzyć kilku błędów stylistycznych. Ale, ale, ale – co też widzą moje oczy! Na dole oczywiście dodane: “jestem osobą twórczą i kreatywną”. Pomyślałem sobie: “no szkoda, że nie dałaś upustu tej kreatywności w tym CV”. Skoro dzisiaj każdy ma w CV wpisane, że jest kreatywny, to dlaczego tego daru, tego talentu, tej iskry Bożej prawie NIKT nie wykorzystuje przy szukaniu pracy? Helooooł! Dzisiaj większą kreatywnością wykaże się chyba osoba, która złamie ten schemat i napisze: “nie jestem twórczy i kreatywny, ale potrzebuję tej posady i dam z siebie wszystko, żeby wypełnić jak należy powierzone mi obowiązki” Zanim przejdziemy do konkretnych wytycznych chcę, żebyś coś zrozumiał. Świat nie jest sprawiedliwy – jedni mają łatwiejszy start, inni mają nieco ciężej. Może urodziłeś się w małej wiosce, a nie w Warszawie. Może Twoi rodzice byli rolnikami, a nie znanymi i cenionymi kardiologami z niezwykle wpływowymi kontaktami. Jak to pięknie ujął Jacek Walkiewicz w książce: “Pełna Moc Życia” “każdy jest kowalem swojego losu-mówi przysłowie. Tak zgadzam się, ale ten kowal kuje w materiale, który dostał. Niektórzy w złocie, a niektórzy w gównie. Urodzić się w kochającej rodzinie bogatego prawnika w Szwajcarii to nie to samo, co w biednej hinduskiej rodzinie żebraka, a do tego jako dwunaste dziecko i na domiar złego – jako dziewczynka”. Taki jest świat i czasami będziesz musiał pracować, więcej i ciężej niż inni, aby osiągnąć to samo. Witaj w życiu. Zwykle w tym miejscu powinien kończyć się wpis, a powyższe to dopiero wstęp. Niemniej nie mam zamiaru skracać tego tekstu ani o jedno słowo. Jeżeli uważasz, że ten tekst jest za długi, no to masz problem, ale pamiętaj, że to Ty nie masz pracy (albo chcesz mieć lepszą) 🙂 W tym miejscu możesz przerwać i skoczyć po kawę bo spędzimy razem jeszcze trochę czasu. Nawet zrobię tu dla Ciebie taką zakładkę, żebyś wiedział, gdzie przerwałeś czytanie. Jesteś? No to lecimy. 1. CV z klasą Nie wiem ile w tym prawdy, ale podobno duże firmy rekrutacyjne dysponują oprogramowaniem, które skanuje CV i wyłapuje określone słowa kluczowe. Jeżeli CV zawiera odpowiednie słowa, to przechodzi na kolejny poziom. Jeżeli nie zawiera – wypad. Dlatego polecałbym wydać te 100 czy 200zł na to, żeby stworzyć CV z prawdziwego zdarzenia. Profesjonalne zdjęcie, ładny układ, odpowiednio dobrane czcionki i inne czynniki, które z automatu sprawiają, że prezentujesz się lepiej niż 90% wszystkich pozostałych kandydatów. Jeżeli jesteś typem, który lubi ryzyko i eksperymenty możesz pomyśleć o CV, które będzie miało nietypową formę. Ostatnio trafiłem na CV, które po prostu mnie powaliło. Zresztą zobacz sam. Zatem jeżeli sądzisz, że Twoje CV jest ciekawe i kreatywne to zobacz to, to, to albo to. 2. Wybierz firmę Poważnym błędem jest rozsyłanie setek CV do wszystkich znalezionych firm i liczenie na to, że w ten sposób zwiększa się swoje szanse. Nic bardziej mylnego. Ludzie, którzy pracują w działach HR są wyczuleni na wszelkie aplikacje, które wypełnione są truizmami w stylu: “jestem sumienny, pracowity, kreatywny i chcę pracować w waszej firmie ponieważ widzę w niej możliwości rozwoju”. Tak pisze 99% aplikujących, więc weź się trochę wykaż. W końcu w Twoim CV masz także “kreatywny” czyż nie? Zamiast walić do wszystkich na oślep wybierz kilka firm, w których naprawdę chciałbyś pracować. Jesteś fanem firmy Apple? Przeczytałeś biografię Jobsa i na dzień przed premierą filmu o założycielu Apple nie mogłeś zasnąć z radości? Może warto by było dowiedzieć się jak się załapać do ich zespołu? Zanim uderzysz do jakiejś firmy zrób solidne rozeznanie. Dowiedz się jakie ta firma zgarnęła nagrody i za co. Poznaj pracowników i wypytaj ich o klimat panujący w firmie. Rzeczywistość może okazać się zupełnie inna niż to sobie wyobrażasz. Przejrzyj od A do Z ich stronę internetową, dowiedz się coś więcej o prezesie. Jak ja bym to rozegrał Gdybym ja miał uderzać gdzieś na etat pukałbym do firm zajmujących się usługami doradczymi, szkoleniowymi, audytorskimi lub marketingiem. Spośród wszystkich firm wybrał bym swoją perełkę. Firma ta musiałaby spełnić następujące kryteria: muszą tam pracować ciekawi ludzie. Chciałbym wiedzieć, że pracownicy po powrocie do domu nie siadają przed telewizorem, ale biegają, sklejają modele, odrestaurowują stare samochody w garażu, nurkują itd. Generalnie chciałbym pracować z ludźmi, którzy poza pracą wiodą naprawdę ciekawe życie. taka firma musi wypuszczać w świat coś, co wiem, że jest dobre i służy w jakiś sposób społeczeństwu. w takiej firmie moje mocne strony byłyby na co dzień wykorzystywane (wg badań Instytutu Gallupa pracownik, którego mocne strony są wykorzystywane w pracy jest sześciokrotnie bardziej zaangażowany). fajnie by było, gdyby firma była otwarta na wprowadzanie różnych nowości (np. system pracy ROWE). O tym wszystkim co napisałem powyżej dowiedziałbym się od pracowników. Jeszcze nie wiem jak bym do nich dotarł, ale zawsze znam kogoś, kto zna kogoś, a ten ktoś zna właściwą osobę. Następnie dowiedziałbym się czym się kierują zatrudniając nowe osoby. Później pomyślałbym nad formą CV i w tym punkcie poszedłbym na całość. Jako, że całkiem nieźle wypadam przed kamerą prawdopodobnie poszedłbym w video. Nagrałbym filmik, który przedstawiałby mnie, moje doświadczenie, dokonania, moje mocne strony oraz kilka konkretnych powodów dlaczego to właśnie ja jestem człowiekiem, którego szukają. Całość mogłaby być przeplatana fragmentami z podróży, maratonów, szkoleń czy skoku spadochronowego. Generalnie widziałbym to w konwencji filmowego trilera, tylko jeszcze potrzebowałbym człowieka z takim głosem jak on. Następnie zainwestowałbym kilak stówek w tablet. Wyczyściłbym z głównego ekranu wszystkie ikony i zostawił tylko tą jedną, po kliknięciu w którą włączałoby się nagranie. Tablet i wizytówkę zapakowałbym do koperty, której nie sposób nie zauważyć. Np. coś takiego. Zaadresowałbym na prezesa lub dyrektora konkretnego działu. A później czekałbym na telefon z zaproszeniem na rozmowę;-) Koło czegoś takiego nie można przejść obojętnie. “Tablet? Złota koperta? To jest drogie!” Zgadza się. Prawdopodobnie taki sposób poszukiwania pracy wydaje się kosztowy, ale jestem pewny, że w ten sposób pokazałbym jak bardzo zależy mi na pracy w danej firmie. Poza tym przy realizacji czegoś takiego byłoby mnóstwo zabawy! Dodatkowo można by to dokumentować i puścić w sieć. Internet lubi takie rzeczy, więc gdyby nie zgłosiła się ta konkretna firma, to być może usłyszeliby o mnie inni szefowie, którym ktoś taki jak ja byłby w firmie potrzebny. 3. Zostań wolontariuszem Wierz mi lub nie, ale człowiek po prostu lepiej się czuje jak może komuś pomóc. Nawet jeśli nie dostaniesz złamanego grosza za swoją pracę, to nawiązujesz relacje z ciekawymi ludźmi, pomagasz i być może praca w takim charakterze pokaże, że jesteś świetnym organizatorem lub liderem. Organizacji pozarządowych i instytucji, w których możesz się udzielać jest mnóstwo. Zawsze bardziej lub mniej aktywnie uczestniczyłem w różnego rodzaju wolontariatach i zawsze wynikło z tego coś dobrego. W tej chwili również jako wolontariusz prowadzę zajęcia z dzieciakami z szybkiego czytania i efektywnej nauki. Wynikło z tego dużo dobrego także od strony biznesowej, ale to temat na inny artykuł. Taki wolontariat w CV pokazuje, że jesteś dobrym człowiekiem. Swoimi działaniami obwieszczasz światu, że jesteś aktywny i robisz coś bo chcesz, a nie dlatego że musisz. Jak zostać wolontariuszem? Zapytaj w miejskiej bibliotece czy możesz się jakoś przydać. Możesz także zostać tutorem , albo kliknij tu. 4. Pokaż co potrafisz Jak ktoś mi mówi, że jego nic nie interesuje, to aż nie chce mi się wierzyć. Żyjemy w świecie, gdzie w zasadzie każda, nawet najbardziej zakręcona zajawka może skupić wokół siebie jakieś grono obserwatorów. Mam znajomego, który całe życie jarał się grami komputerowymi. Po prostu gry były i są całym jego światem. Z czasem na różnych grupach dyskusyjnych zaistniał dzieląc się wskazówkami jak przejść taką czy inną planszę. Dla nas był normalnym gościem, ale dla ludzi, którzy wtedy posiadali internet i byli fanami gier był bogiem nad bogami. O grach wiedział wszystko i czasami pisał do producentów gdzie w grze są luki i błędy. Był dobry, więc przysyłali mu gry do recenzji i do testów. On się cieszył bo miał gry na kilka tygodni przed premierą, a producent miał jeszcze czas na ewentualne poprawki. Cała historia skończyła się tak, że został zatrudniony jako zawodowy tester gier 😀 Dla kogoś takiego jak on to była po prostu praca marzeń. Ale nikt by o nim nigdy nie usłyszał gdyby tylko grał i siedział cicho jak mysz pod miotłą. Połykasz książki jedna za drugą? Może warto zacząć te książki recenzować w sieci? Być może Twój przyszły szef też będzie fanem literatury i pozyskasz dodatkowe punkty. Robisz zdjęcia? Pokaż je światu. Masz lekkie pióro? Pisz artykuły. To może być jakaś gazeta czy portal internetowy. Z czasem możesz założyć swój własny blog, ale na początek polecam pisać tam, gdzie są już czytelnicy i inni autorzy. To nauczy Cię sumienności, oddawania tekstów na czas i… szybciej przywykniesz do krytyki 😉 Nie masz kłopotu z wystąpieniami publicznymi? Zgłaszaj się do grup, które organizują różne wydarzenia. A skoro już przy wydarzeniach jesteśmy, to… 5. Wykorzystaj studia Wiele jadu wylewa się na studia i jeszcze więcej na ich niski poziom. Nie wiem jak to wygląda teraz, nie wiem jak to wygląda na innych uczelniach, ale ja studiowałem na Uniwersytecie Śląskim i odsetek wymagających wykładowców wcale nie był taki mały. Rzeczywiście wiele pozostawia do życzenia to czego musiałem się uczyć, ale tak naprawdę to nie wiem, czy ta wiedza jeszcze kiedyś mi się nie przyda. Studiowałem socjologię i nie powiem, ciekawym odkryciem było dla mnie to, że Polacy mają ogromne zasługi w rozwoju tej nauki. Nazwiska takie jak Sztompka, Szczepański czy Bauman to w naukach humanistycznych naprawdę znaczące postaci. Dobrze wspominam filozofię z profesorem Dębińskim. Nigdy wcześniej i nigdy później nie spotkałem na uczelni nikogo, kto z taką pasją opowiadałby o Sokratesie, Arystotelesie i Platonie. Fenomenem było dla mnie to, że ludzie potrafili wrócić z imprezy o 5:00 nad ranem i na 10:00 byli na wykładach, na których obecność nie była sprawdzana. Jak chciałeś to przychodziłeś, jak nie to nie. Sala zawsze wypełniona była do ostatniego miejsca. Kiedyś się spóźniłem i przez 6 godzin siedziałem na schodach. Wtedy nauczyłem się, że to jak mówisz ma ogromne znaczenie. Profesor Dębiński jest prawdziwym pasjonatem i wielokrotnie pod koniec zajęć tracił głos. Uczy filozofii od wielu lat, ale jego fascynacja tą dziedziną jest zaraźliwa. Gdzieś wtedy w mojej głowie chyba zapadła decyzja, że jak już będę prowadził szkolenia, to tak jak on będę dawał z siebie wszystko. Nie ważne czy na sali będzie pięć osób czy dwieście. Kolejną osobą, którą sobie bardzo cenię po dziś dzień to Dr Paweł Ćwikła. Każdy jego wykład i każde ćwiczenia były czymś, na co ochoczo się czekało. Spokojny i dociekliwy. To właśnie Dr Ćwikła własnym przykładem pokazywał, że jak się czegoś chce, to można to mieć bo… dlaczego nie? Pamiętam jak opowiadał nam, że przeczytał “Imię Róży” Umberto Eco i inne jego dzieła. Postanowił, że chce poznać tego mądrego człowieka jakim jest Eco. Kilka telefonów, pakowanie, załatwienie wolnego i tydzień później siedział razem z Umberto w jego gabinecie na Uniwersytecie Bolońskim. Można? Kiedy nam to opowiadał, to właśnie podkreślił, że jeżeli masz jakiś pomysł, to go zrealizuj bo dlaczego nie? 😀 Słowa te wróciły do mnie jak bumerang kiedy pokazałem znajomemu jak się można szybko uczyć, a on powiedział: “Bartek, dlaczego Ty nie robisz tego za kasę? To jest świetne! Jakąś szkołę byś otworzył, czy coś”. Wtedy właśnie pomyślałem “dlaczego nie?” i jeszcze tego samego dnia nawiązałem kontakty z kilkoma dużymi ośrodkami. Zatem studia niby nie dają praktycznej wiedzy, ale czasami właśnie takie spotkania, takie jedno zdanie czy jedno słowo może zmienić bieg Twojego życia. Poza tym, że można spotkać mądrych ludzi studia dają możliwość udzielania się w różnych organizacjach studenckich jak AIESEC, AEGEE, SFBCC. Idealna sprawa, żeby nauczyć się organizować projekty, wymiany studenckie i szkolenia. Studia dają także możliwość zwiedzania świata za naprawdę śmieszne pieniądze. Są różne międzynarodowe projekty, Erasmus’y itd., które niewiele kosztują. Oczywiście miej na uwadze to, że studia nic a nic nie gwarantują, ale mogą być pomocne. Dlatego poza studiami warto dorywczo pracować, szkolić się, bywać na branżowych konferencjach. To wszystko daje niezłą przewagę nad tymi, którzy na studia tylko chodzą i zaliczają sesje. To 5 lat, które możesz naprawdę nieźle wykorzystać, żeby podnieść swoją rynkową wartość. Najważniejsze – na studiach poznałem swoją żonę, więc warto było studiować choćby po to, by ją spotkać 😀 6. Nie masz doświadczenia? Zdobądź je! To naprawdę nie jest takie trudne jak się wydaje. Wystarczy trochę chęci, odwagi i zaangażowania. Powiedzmy, że kręci Cię fotografia, ale nie masz pojęcia co zrobić, żeby ta umiejętność znajdowała się w rubryce “Doświadczenie”, a nie “zainteresowania”. Poszukaj w rodzinie, znajomych i znajomych znajomych kogoś, kto zajmuje się tym tematem na poważnie. Robi zdjęcia na ślubach, na eventach firmowych, balach i studniówkach. Jak znajdziesz taką osobę, to zapytaj czy możesz jej towarzyszyć. Po prostu chcesz zobaczyć jak to wygląda od zaplecza. Poza tym zapewnij tą osobę, że będzie miała pełen wgląd do zdjęć, które Ty zrobisz na danej imprezie. Jak jakieś zdjęcie jej się spodoba, to może je zabrać i podpisać własnym nazwiskiem. Jeżeli współpraca wyszła pomyślnie, to możesz poprosić taką osobę o referencje na piśmie. Doświadczenie jest? Jeszcze niewielkie, ale jest. Możesz także w rodzinie zaproponować, że na jakiejś imprezce zrobisz zdjęcia za darmo. Jeżeli nie planowali mieć fotografa to masz świetną okazję do wykorzystania. Tu urodziny, tu pomoc na studniówce, tu wesele kuzynki i po dwóch, trzech miesiącach portfolio gotowe. Pozostaje postawienie strony www i już można wpisać adres do CV. Próbujesz się wybić w grafice komputerowej, programowaniu, tłumaczeniu tekstów czy copywritingu? Łap zlecenia na albo Może kokosów nie zarobisz, ale nauczysz się rozmawiać z klientami i negocjować. Pewnie będzie też kilka ciężkich do przełknięcia lekcji: klient nie zapłaci, będzie żądał w nieskończoność poprawek, coś popsuje, a później powie, że on nic nie dotykał, i że to tak “samo się” zepsuło. Nasz programista Marcin zaczynał od rozwścieczenia konkurencji. Razem ze znajomym wymyślili, że zrobią kilka stron internetowych za darmo. Ogłosili to na lokalnych portalach, a że Marcin pochodzi z Ostrowca, które do metropolii nie należy, to wieść szybko się rozniosła. Zrobili kilka stron, powstało portfolio i później stworzyli już normalną, komercyjną ofertę. Marcin ma 22 lata i ma na koncie kilkaset zakodowanych stron, blogów i portali. Dobrego programisty ze świeczką szukać, więc nie sądzę, żeby kiedykolwiek narzekał na brak zleceń. “Ale Bartek! Ja się na niczym nie znam!” Nawet jeśli tak jest, to też bym z tego powodu jakoś szczególnie nie rozpaczał. W dobie Youtuba i tutoriali, które są na wyciągnięcie ręki w miesiąc jesteś w stanie załapać podstawy retuszowania zdjęć, czy montowania video. Poza tym Twoja praca wcale nie musi wiązać się z pracą przy komputerze. Wszystko zależy czy interesuje Cię zdobycie doświadczenia pod konkretną pracę czy po prostu chcesz mieć na koncie jakiekolwiek doświadczenie zawodowe. Jeżeli w grę wchodzi także to drugie, to możliwości jest jeszcze więcej bo działa prosta zasada: im praca cięższa / brudniejsza, tym większe w tym pieniądze. Dlatego właśnie firmy zajmujące się wywozem szamba naprawdę nieźle się kręcą. Zajmowałem się wieloma rzeczami: robiłem strony www, pisałem teksty, tworzyłem zaplecze pod programy partnerskie, pracowałem przy zbiorach, na budowie i na portierni. Każda praca czegoś mnie nauczyła. W każdej poznałem kogoś wartościowego. Zawsze nauczyłem się czegoś, co przydało się także w późniejszych latach. Pamiętam jak dostałem zlecenie na zrobienie 50 sztuk takich małych i prostych stron internetowych. Każda strona miała mieć menu składające się z 5-10 elementów. I wszystko by było super gdyby nie to, że wszystko miało być o kawie. Historia kawy, rodzaje kawy, uprawa, ekspresy itd. Stałem się wtedy mistrzem parafrazowania co przydawało się i na studiach, i podczas tworzenia pierwszych tekstów na blogu. Przyjąłem to zlecenie chociaż nie potrafiłem robić stron. Potrafiłem zrobić prostą grafikę, znałem trochę html’a, ale zrobienie całości od A do Z było wyzwaniem. Wtedy potrzebowałem pieniędzy, więc nie przyznałem się, że nigdy czegoś takiego nie robiłem. Przeliczyłem sobie wszystko i stwierdziłem, że takie zlecenie nie może mi przejść koło nosa. To niebywałe jak szybko w takich chwilach człowiek potrafi się uczyć 😀 Po tym jak zrobiłem pierwsze kilka stron zleceniodawca zapytał mnie: “Bartek, ale po co Ty to robisz wszystko od zera? Przecież w necie jest mnóstwo darmowych szablonów. Wstawisz swój tekst, zmienisz kolor tła, podmienisz banner na stronie głównej i voila!” Yyyy serio? Wpisałem w Google “free website template” i byłem w raju. Dużo się wtedy nauczyłem, trochę zarobiłem i przy okazji o kawie i ekspresach wiedziałem wszystko co można było wiedzieć. 7. Co o Tobie wie Google Zadziwia mnie to jakie ludzie rzeczy wrzucają na Facebooka. Przecież to oczywiste, że pierwsze co zrobią osoby zajmujące się rekrutacją to prześwietlą Cię w Google, na Facebooku i być może na ledwo żyjącej już NK. Krótko mówiąc: pokaż mi swojego Facebooka a powiem Ci kim jesteś. Sprawdź czy w galerii nie masz zdjęć z jakiejś dzikiej imprezy. Może zasnąłeś ze zmęczenia i koledzy obstawili Cię pustymi butelkami po browarach a na czole narysowali penisa? Może wtedy to było śmieszne, ale wierz mi, nie powinieneś dzielić się tym z całym światem. Jeżeli masz takie zdjęcia, to brak zaproszeń na rozmowę kwalifikacyjną potraktuj jako “karnego kutasa” za głupotę. Zamiast tego na swoim profilu możesz zamieszczać linki do ciekawych artykułów czy nagrań. Natychmiast inaczej szufladkowany jest ktoś, kto ma na swoim wallu wpisy typu: “O kurwa, ale kac”, a inaczej ktoś, kto zamieszcza nagrania z TEDx’a. Pomyśl zanim podzielisz się czymś w sieci. Możesz także komentować bieżące wydarzenia związane z polityką, biznesem, edukacją czy jeszcze innym tematem. To pokazuje, że masz swoje zdanie i nie boisz się go zaprezentować. 8. Poznaj swoje mocne strony Temat, który bardzo mocno zgłębiam od kilku miesięcy. Zamiast nadrabiać swoje zaległości zastanów się nad swoimi mocnymi stronami. Jedna uwaga: Twoje mocne strony niekoniecznie muszą pokrywać się z tym, co Cię pasjonuje. Kogoś mocną stroną będzie pieczenie ciast. Mam kolegę, który jest genialnym cukiernikiem. Robi takie torty, że mucha nie siada. Mało tego, że są pyszne, to jeszcze nadawał im kształty garbusa, Kubusia Puchatka czy cokolwiek człowiek by sobie zażyczył. Natomiast pasją Michała były samochody po tuningu. Przyciemniane szyby, podświetlane podwozie, podrasowany silnik i takie nagłośnienie, że jak się siedziało w środku, to masaż pleców był gratis. Praca w cukierni była dla niego jedynie sposobem na zarabianie pieniędzy. Warto temu tematowi poświęcić nieco więcej czasu. Na początek wystarczy kilka prostych pytań: Co potrafię? Jakie mam zdolności? Co jest moim największym sukcesem zawodowym? Jakie umiejętności pomogły mi to zrealizować? Czego uczę się szybciej niż inni? Co mnie „uskrzydla? Kiedy czuję przypływ energii? O czym inni ludzie mówią, że mam do tego dar? Do czego chcę jak najszybciej powracać? Kiedy już ktoś pozna swoje mocne strony, to trzeba nauczyć się to właściwie przedstawiać. Przykładowo ja lubię testować nowe rzeczy. Lubię doświadczać czegoś, czego doświadczyli nieliczni. Jestem optymistą i mam silną skłonność do działania. Ponadto uwielbiam projekty w ich początkowej fazie: koncepcja, planowanie, podział zadań, monitorowanie czy wszystko idzie jak należy. Idąc na rozmowę kwalifikacyjną powiedziałbym, że: Uwielbiam inicjować różne akcje. Tak było odkąd pamiętam. Gdy chodziłem do szkoły to [taka sytuacja]. W pracy zawodowej objawia się to przez [taka sytuacja]. Najlepiej się uczę poprzez eksperymenty. Jak zdobywam wiedzę, to natychmiast muszę sprawdzić jak to działa. Jestem odporny na porażki i niepowodzenia. Potrafię szybko się pozbierać. Tak było gdy [taka sytuacja]. Nie czuję przywiązania do określonego sposobu działania. Jak coś lepiej się sprawdza, to potrafię szybko się przestawić. Kiedy inni mają problem i rozkładają ręce ja zawsze znajdę jakieś rozwiązanie. Innych takie sytuacje bardzo stresują, a ja wtedy czuje się jak ryba w wodzie. Uwielbiam pracę w zespole, ale pod warunkiem, że ja tym zespołem dowodzę 😉 Moi współpracownicy czasami mówią, że mam w sobie coś z tyrana. Niemniej mam duży szacunek do osób, których osiągnięcia są wybitne. Z roli doradcy bardzo szybko potrafię wejść w rolę ucznia. Dodałbym też jeszcze co nie co o tym, z czym sobie nie radzę najlepiej i czego chciałbym uniknąć w wykonywaniu swoich obowiązków. 9. Znajomości Bardzo często jak schodzi się w towarzystwie na temat pracy, to można usłyszeć, że dzisiaj jak nie masz znajomości, to nic nie załatwisz. No to w czym jest problem? Jak nie masz znajomości, to je zdobądź. Przecież nikt nie urodził się z notatnikiem wypełnionym kontaktami pod pachą. Ok, niektórzy mają to szczęście, że mają wpływowych rodziców, którzy mogą załatwić to i owo. Nie uważam, żeby czymś złym było zatrudnianie po znajomości. Jeżeli mam pewność, że osoba polecana rzeczywiście ma kompetencje na dane stanowisko, to dlaczego miałbym jej nie polecić? Poza tym to jest praktyczniejsze także od strony osoby poszukującej pracownika. Bo np. jeżeli ja kogoś poszukuję i zapytam znajomego: “Słuchaj, poszukujemy kogoś, kto zajmie się organizacją szkoleń od strony logistycznej, znasz kogoś?” I ten znajomy powie: “No pewnie! Moje kuzynka jest świetnym organizatorem. Potrafiła zorganizować imprezy na ponad 100 osób, na której było mnóstwo jedzenia, różne atrakcje, świetny DJ, a nawet kilku ochroniarzy. Ponadto na studiach organizowała różne projekty międzynarodowe. Chcesz kontakt?” Szczerze? Nie zastanawiałbym się ani sekundy. Co innego, gdy ktoś po znajomości dostaje stanowisko, na które się kompletnie nie nadaje. Na początku trzeba się trochę wysilić, ale to się opłaca. Jak nie masz znajomości, to je zdobądź. Nowych ludzi możesz poznać: – na wolontariacie – w klubach sportowych / tanecznych itd. – na forach internetowych – na grupach tematycznych – na szkoleniach / konferencjach Kiedyś miałem okazję rozmawiać z prezesem dużej firmy farmaceutycznej i jego sposób na zawieranie wpływowych znajomości jest drogi, ale prosty. Wygląda to tak, że Pan Czesław dwa razy do roku leci na bardzo drogie wczasy. Tajlandia, Malediwy, Dubaj czy coś w tym stylu. Wiadomo, że na takie wczasy nie każdy może sobie pozwolić, więc to pewne, że każda osoba w grupie będzie jakimś dyrektorem, prezesem lub politykiem. Co by nie mówić – dwa tygodnie wspólnych przygód, rozmów i degustowania alkoholi z górnej półki może zbliżać. 10. Specjalizacja Wiedza na świecie rośnie w tempie, którego nie sposób ogarnąć i naprawdę warto mieć w ręku konkretną specjalizację. Osobiście jestem fanem czegoś takiego jak model odwróconego “T”. Generalnie chodzi o to, żeby mieć pojęcie co się w świecie dzieje, ale warto wybrać sobie jedno pole, w którym będzie się specjalistą. Najprostszy przykład specjalizacji to informatyka. Kiedyś informatyk to był taki gość co się zna na komputerach. Kropka. Dzisiaj jedni zajmują się tylko hardwarem, inni grafiką, a jeszcze inni programowaniem. Programowanie może być webowe i desktopowe. Do tego dochodzi tworzenie aplikacji na iOS’a i Androida. Jeszcze do niedawna człowiek od grafiki potrafił zrobić i baner, i projekt strony www, i coś w zdjęciach potrafił poprawić. Dzisiaj już są takie specjalizacje jak “retuszer zdjęć”. Zatem zamiast zajmować się reklamą w social-mediach może lepiej zostać ninja-specjalistą od Facebooka? Dowiedz się wszystkiego co się da. Co publikować, kiedy publikować, w jakim dniu, w jakich godzinach, kiedy lepiej tekst, kiedy obrazek, a kiedy video. Kiedy na FB pisać jak odbiorcą jest kobieta, a kiedy jak kierujemy przekaz do mężczyzn. To jeszcze można podzielić na wiek, zainteresowania i zasobność portfela. Takie informacje można znaleźć w sieci bo ludzie dzielą się różnymi testami, ale fajnie by było mieć to wszystko w jednym miejscu. Jak dzięki Twoim informacjom klientowi wzrośnie sprzedaż na tyle, żeby: jemu opłacało się płacić za reklamę bo sprzeda tyle, że i Ciebie opłaci, i jeszcze mu zostanie, to właśnie złapałeś zlecenie na co najmniej kilka miesięcy. Niedawno kolega opowiadał mi, że jego żona jeździ Fiatem Punto. I w tych Puntach po jakimś czasie coś tam się dzieje ze wspomaganiem. Wymiana całego modułu, który jest za to odpowiedzialny jest dosyć droga, ale gdzieś w Gliwicach jest mechanik, który rozgryzł jak to można naprawić i w tym momencie naprawia tylko to. Przyjeżdżają ludzie z całej Polski bo poza nim nie ma nikogo, kto podejmuje się naprawy tej konkretnej części. Znajdź jakąś dziedzinę, w której będziesz mistrzem. 11. Weź co jest bo… łatwiej się szuka pracy jak już jakąś masz. Nie mam pojęcia dlaczego tak jest, ale to naprawdę działa. Może jak człowiek ma jakąś pracę to nie idzie na rozmowę kwalifikacyjną taki zdesperowany? Jest większy luz i podchodzi się do tego “jak mnie przyjmą to dobrze, jak nie to świat się nie zawali”? Niewątpliwie coś jest na rzeczy. Dlatego jak szukasz pracy to weź co jest. Rozwożenie pizzy, roznoszenie ulotek, grabienie liści, kasa w markecie czy kuchnia w fastfoodzie – to nie ma znaczenia. Potraktuj to jako przystanek. Bierz co jest i szukaj dalej. Koniecznie szukaj dalej i zobaczysz, że szybko znajdziesz lepszą pracę. Znam kilka osób, które przez jakiś czas szukały pracy. W końcu coś im się trafiło. Później narzekały, że pracy dużo, że szef cham, że płaca słaba, ale jak zapytasz takiego delikwenta ile CV wysłał w tym tygodniu, ile ogłoszeń przejrzał, to się okaże, że nie został wykonany żaden krok, aby obecną sytuację zmienić. Bądź w ruchu. 12. Zapieprzaj Kiedy Twoja sytuacja jest trudna, to pracuj do upadłego. Kiedy rozkręcałem tego bloga, to spędzałem nad klawiaturą mnóstwo czasu. Jednocześnie miałem kilkumiesięczny maraton szkoleniowy i dojeżdżałem na studia. Nie raz zdarzyło się, że zasnąłem na biurku. Dopiero jak się ocknąłem, to szedłem do łóżka. Wtedy przyświecało mi motto, że jeżeli są jeszcze siły, to praca nie została wykonana. Może pomyślisz, że taka harówa to głupota, że to niezdrowe i takie tam. Ale może gdybym wtedy czegoś nie poświęcił, to dzisiaj nie byłbym w tym miejscu w którym jestem? Może to właśnie wtedy w nocy ślęczałem nad artykułem, przez który trafiłeś na tego bloga? Któż to wie. Pracuj dwa razy ciężej i dwa razy sumienniej niż inni. Zawsze może dać z siebie jeszcze więcej. Zatem skoro możesz, to zrób to. Mimo, że dzisiaj całkiem dobrze mi się żyje to nadal ciężko pracuję. Ilu znasz blogerów, którym chce się napisać tekst na ponad 4600 słów? Piszę ten tekst trzeci dzień i przeczytałem go już co najmniej dwadzieścia razy. Wiem, że praca jaką w niego włożyłem na pewno pomoże niejednej osobie. To mnie cholernie cieszy 🙂 Ten wpis był długi i zanim dotarłeś do tego miejsca, to mogłeś już zapomnieć o czym pisałem na początku. Zróbmy więc małą powtórkę: 1. Napisz CV z klasą 2. Wybierz firmę 3. Zostań wolontariuszem 4. Pokaż co potrafisz 5. Wykorzystaj studia 6. Nie masz doświadczenia? Zdobądź je! 7. Co o Tobie wie Google 8. Poznaj swoje mocne strony 9. Znajomości 10. Specjalizacja 11. Weź co jest – łatwiej się szuka pracy jak już jakąś masz 12. Zapieprzaj No marsz do roboty! PS. Jeżeli sądzisz, że ten artykuł może się komuś przydać to udostępnij ten artykuł na swoim profilu na facebooku, lub podeślij znajomym mailem. Dziękuję 🙂
Najczęściej zadawane przez Was pytania związane z Malediwami to: – Kiedy i gdzie jechać na Malediwy na wakacje? – odpowiedź w poście tutaj – Jakie są zasady podróżowania na Malediwy w czasie COVID19? – mój poprzedni post – Jak znaleźć pracę na Malediwach? – w tym poście podzielę się moją wiedzą na ten temat Praca w raju na Malediwach Nigdy w życiu nie mieszkałam 3 minuty od rafy koralowej. W kraju, w którym zawsze jest 30 stopni. Woda w oceanie ciepła i przejrzysta. Zapierające dech w piersiach wschody i zachody słońca. Pracuje się w bardzo międzynarodowym środowisku. Spotykam ludzi z krajów, o których nawet nie uczyłam się w szkole. Poznaje kulturę zarówno Malediwów jak i innych krajów z pierwszej ręki. Nie mówiąc już, że znajomości mogą pozostać na dłużej i mamy metę albo przynajmniej jakiś kontakt, jeśli zdecydujemy się podróżować do tego kraju. Pamiętajmy, że to nadal praca… Wiza do pracy na Malediwach Na Malediwach pracuje się legalnie. Nie ma szans wjechać na wizie turystycznej i załapać się gdzieś do pracy. Pracodawca musi wystąpić dla Was o pozwolenie o prace. Wyrobienie trwa około tygodnia. Dopiero wtedy możecie kupić bilet lotniczy na Malediwy. Po przyjeździe czekają Was jeszcze badania medyczne: krew, rtg, HIV/AIDS, gruźlica, narkotyki. Następnie zostawia się paszportu u pracodawcy, jedzie na swoją wyspę i czeka od 2 do 4 tygodni na zwrot paszportu z wizą pracownicza. Tak, wiem jak to brzmi! Wiele osób, nie rozstaje się ze swoim paszportem w podróży. Rozumiem obawy, jednak w wielu krajach coś takiego już robiłam przy wyrabianiu pozwolenia o pracę. Takie sa po prostu zasady. Nie bójcie się, otrzymacie paszport z powrotem. Oczywiście powinniście mieć kopię pierwszej strony przy sobie albo w telefonie, jeśli to uspokoi Wasze zmartwienia. Zasady zmieniły się trochę w trakcie pandemii. Każdy pracodawca opowie Wam o szczegółach. Praca na Malediwach to nie leżenie i opalanie się na plaży Zasady pracy na Malediwach Przed zaakceptowaniem pracy powinniście dostać kontrakt do przeczytania. Są bardzo szczegółowe, na kilka stron i dokładnie opisują obowiązki, zasady, dni wolne, prawa i obowiązki, wynagrodzenie itp. Ciekawostka – prawo przewiduje dzień wolny na celebrowanie obrzezania dziecka (chłopca). W zależności od firmy: firma może kupić Wam bilet lotniczy, wy musicie go kupić i dostaniecie zwrot po przyjeździe lub po zakończonym kontrakcie. Będziecie zobowiązani otworzyć konto bankowe w lokalnym banku. Pracodawca powinien przekazać Wam odpowiednie dokumenty. Należy mieć przy sobie zdjęcie paszportowe. Dostaniecie kartę i książeczkę czekową. Obydwie do zwrotu przy zamykaniu konta i wyjeździe z Malediwów. WAŻNE! Dzienny limit wypłat z karty to wysokość Waszej miesięcznej pensji. Jeśli nie chcecie robić przelewu międzynarodowego i płacić dodatkowych opłat, musicie zawczasu zaplanować wypłacanie pieniędzy i trzymanie gotówki. Wyspy resortowe nie mają bankomatów, trzeba to zrobić na lokalnej wyspie lub w Male. W Male nie wszystkie bankomaty wypłacają USD, a nawet jak teoretycznie wypłacają to często nie działają albo nie maja wystarczająco gotówki. Jeśli chcecie wypłacić dolary to musicie poinformować wcześniej bank, żeby przygotowali tyle gotówki. Ja poprzednim razem roczna pensje dostałam w 10, 20 i 50 usd banknotach. Płeć a praca na Malediwach Może brzmieć bardzo dyskryminacyjnie w XXI wieku jednak przeczytaj do końca. W wielu ogłoszeniach o pracę możesz przeczytać, że poszukiwany jest meżyczzna lub kobieta. z Czego to wynika? Wiele razy z możliwości zakwaterowania. Na wyspie jest ograniczona liczba miejsc dla obsługi. Zdarza się, że akurat jedyne wolne łózko jest w pokoju, w którym mieszkają sami faceci. Nie ma szans na zakwaterowanie tam kobiety. Goście hotelowi z Bliskiego Wschodu bardzo często wymagają kobiecej obsługi, żadnej interakcji z obcymi mężyczznami. Wiele razy jeździłam na wycieczki czy na nurkowanie z gośćmi z Dubaju, Arabii Saudyjskiej czy Kataru, ponieważ prosili o kobietę przewodnika. Mogłam na przykład pomóc kobiecie wejść do wody, trzymać ją za rękę gdy się bała, czy pomóc się ubrać. Absolutnie niemożliwe gdyby przewodnikiem był mężczyzna. Praca dla par na Malediwach Większość hoteli kieruje się zasadą, że wspólny pokój mogą dzielić osoby tej samej płci lub małżeństwa. Nawet nie pary. Nie liczyłabym na opcję „prześlizgnę się w nocy”. Tylko sformalizowane małżeństwa mogą dzielić ze sobą pokój. Nie jestem pewna co do małżeństw jednopłciowych, bo lokalne prawo ich nie uznaje. Zarobki na Malediwach Można powiedzieć, że są 2 rodzaje pensji na Malediwach: stała lub w zależności od przychodów w danym miesiącu. Jeśli pensja jest stała to niezależnie od obłożenia hotelu, sezonu czy świąt, wynagrodzenie się nie zmienia. Zmienna pensja dzieli się na: pensje podstawową plus service chargé. Service chargé liczone jest z miesięcznych dochodów hotelu i dzielone na wszystkich pracowników. Pensja podstawowa może być między 600 a 900 usd. W zależności od hotelu, jego poziomu, i sezonu service chargé może być od kilkuset nawet do 1,5 tyś usd. Wiadomo, że w sezonie świątecznym (grudzień-marzec) przychody będą większe. W sezonie deszczowym raczej nie. Napiwki – temat rzeka. Dla wielu osób kontrowersyjna. Na Malediwach panuje kultura napiwków. Jeśli się to przyjeżdża to trzeba się z tym liczyć, nie żadne „bo w moim kraju nie dajemy napiwków”. Na Malediwach jesteście w kraju, w którym daje się napiwki. I to nie tylko kelnerowi, ale również zostawia dla sprzątających Twój pokój, dla przewodnika podczas wycieczki, masażystki, instruktora nurkowania czy odźwiernego (butler). Napiwek można zostawić w formie gotówki albo wpisać do rachunku. Ile? Około 10 % wykupionej usługi. W luksusowych hotelach można zarobić kilkaset dolarów miesięcznie. Butler w szczycie sezonu świątecznego w bardzo luksusowym hotelu może wyciągnąć nawet do 10 tyś dolarów. Warto wspomnieć, że nie ma dni wolnych, pracuje 24 na dobę, jest na każde zawołanie, rzuca posiłek gdy dostaje telefon, śpi po może 5 godzin dziennie z przerwami. Życie w małej społeczności na Malediwach Więcej pisałam o tym w mojej książce “Podróze na własnej skórze”. Hotele zatrudniają nawet kilkuset pracowników. Żyje się na jednej wyspie, w małej społeczności. Część będziecie znali z widzenia a część osobiście. To będzie Wasza „rodzina”. Będą tu pracownicy administracyjni i specjaliści IT (moje zbawienie dla Tytana Intelektu IT), księgowi, marketingowcy, menadżerowie, kelnerzy, kucharze, instruktorzy fitness/jogi, ogrodnicy, inżynierowie, pracownicy techniczni, hydraulicy, elektrycy, pracownicy spa, masażystki i kosmetyczki, opiekunki do dzieci, nawet DJ. Wiele luksusowych hoteli zapewnia odźwiernego (butler, GSA jak zwał tak zwał). To asystent, który pomaga we wszystkim: od rezerwacji posiłku w restauracji, wycieczki, przebookowaniu biletu lotniczego, po bycie na każde zawołanie przez 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu. Może naprawdę bardzo dużo zarobić, ale to bardzo ale to bardzo ciężka praca. Słyszałam już wiele osób, które mówiły „za te pieniądze mogę tyle pracować”. Jak pokazuje rzeczywistość nie każdy może. Trzeba być naprawdę bardzo dobrze zorganizowanym, pracowitym, znać języki itp. Co daje życie i praca w małej społęczności na Malediwach Plotka ma się tu całkiem dobrze. Warto mieć dobre relacje z innymi osobami, bo wszyscy od wszystkich są zależni i wzajemnie mogą sobie pomóc. Dzięki życiu w takim środowisku dostałam już gotowy plan zwiedzania Sri Lanki, sposoby na domowe kosmetyki z produktów dostępnych na wyspie, znam kilka dań balijskich i wiem jak je przygotować, umiem ugotować malediwska zupę rybną, wiem jak wygląda praca w fabrykach odzieżowych w Bangladeszu, czegoś więcej nauczyłam się w dziedzinie informatyki (chociaż tutaj bym nie przeceniała swoich umiejętności), wiem jak wejść na palmę i ściąć kokosa (wiem teoretycznie, bo sama tego nie robiłam)oraz wiele innych rzeczy. Jednym słowem nauczyłam się tego, czego żadna książka by mi nie powiedziała. wyspy na Malediwach Ciemna strona Malediwów Malediwy to nie supermarket, że wybieramy sobie znajomych i przyjaciół. Wykorzystuję to co daje mi los i ludzi, których mi zsyła. Hotel dba o swoich pracowników, jednak nie zawsze wszystko da się sprowadzić. Zapewnia opiekę medyczna, podstawowe leki, ale poważniejsze sprawy trzeba załatwić na lokalnej wyspie lub w Male np. rtg albo dentystę. Nie wszystkie produkty dostaniecie w hotelu albo na lokalnej wyspie. Część tylko w Male. Malediwy nie są tanie, bo wszystko trzeba tu sprowadzić. A teraz podczas pandemii z dużo mniejszą siatką połączeń lotniczych transport zajmuje dużo więcej czasu, przechodzi przez więcej kontroli i kosztuje dużo więcej. Czasami trzeba sięmocno nastarać, aby zorganizować sobie czas wolny i rozrywkę na Małej wyspie na Malediwach Wakacje vs praca na Malediwach Malediwy kojarzą się z rajem na ziemi, białymi plażami turkusowa wodą i palmami. Ten widoki nie są z photoshopa, one naprawdę istnieją. Pamiętajmy jednak, że wakacje a praca to dwie zupełnie inne rzeczy. Wiele osób po powrocie z wakacji na Malediwach pisało mi „jak to zrobiłaś, że tam mieszkasz? Chce się przeprowadzić na Malediwy”. Nie dziwie się! Obsługa hoteli jest na bardzo wysokim poziomie i zrobią wszystko, aby Wasze wakacje były niezapomniane. Praca w resorcie na Malediwach nie oznacza, że jako pracownicy będziecie mieszkali w willach dla gości. Resorty zbudowane są tak, że przestrzeń dla obsługi jest w środku wyspy. Nikt nie ma widoku na plaże, morze. Taki widok drogo kosztuje i jest przeznaczony dla gości. Każdy hotel ma swoje zasady. Większość hoteli rezerwuje plaże dla gości. Jeśli turysta płaci milion monet za wille na plaży i prywatność, to chciałby ja otrzymać. Widok kilkunastu/kilkudziesięciu pracowników nie komponuje się z jego planami wakacyjnymi. Na Malediwach często płaci się za te prywatność naprawdę dużo. Niektóre hotele wyznaczają plaże dla obsługi. Inne wysyłają obsługę na inną wyspę, aby tam mogli się kąpać, pływać. Niektóre hotele pozwalają na pływanie na około wyspy, inne nie. To naprawdę zależy od hotelu. O takie rzeczy najlepiej zapytać się w trakcie rozmów kwalifikacyjnych. Na ogół im mniej gwiazdek tym łagodniejsze zasady. To jednak nie reguła. Coś za coś – im bardziej luksusowy hotel tym wyższe zarobki. Jak w każdej branży, nie tylko hotelarskiej. pływanie z mantami photo by Gabriela Farias Zasady i wygląd w pracy na Malediwach W hotelach obowiązują dress cody i mundurki. Każdy hotel ma swoje. Mianownikiem wspólnym często są lniane, przewiewne koszule i spodnie. Zawsze zakrywają ramiona i kolana. Niektórzy pracownicy np. ogrodnicy chodzą w szortach (zakrywają kolana), a pracownicy administracyjni w długich spodniach. Są jasne zasady co do biżuterii, zegarków. Sposobu czesania się. Mężczyźni zawsze krótko ostrzyżeni i bez zarostu. Serio! To jest wymóg. Broda typu drwal raczej nie przejdzie. Nie inaczej jest z dredami. To samo tyczy się tatuaży – brak widocznych tatuaży. Ja mam dwa na biodrach, nikt poza mną ich nie widzi. Praca typu digital nomad czy praca zdalna na Malediwach Przyznam się szczerze, że nie znam takich osób na Malediwach. Nie znaczy, że ich nie ma. Jednak trzeba wziąć pod uwagę kilka aspektów, gdybyście chcieli się zdecydować na taki sposób pracy. Wiza – jeśli pracujecie, potrzebujecie wizy pracowniczej od malediwskiego pracodawcy. Inny rodzaj wizy (biznesowa) – musicie więcej poczytać czy taka praca kwalifikuje się do tej wizy. Turystyczna przyznawana jest na 2 tyg. z okazaniem rezerwacji zamieszkania – wyspa resortowa lub lokalna wyspa albo stolica Male/Hulumale. W stolicy możecie wynająć mieszkanie albo Airbnb. Nie spodziewajcie się jednak rajskich plaż jak z katalogów, na które możecie wyjść sami w stroju kąpielowym. Są wyznaczone kąpieliska, jednak kulturowo odpowiednim strojem nie jest bikini. W resortach musicie płacić za pobyt. Nie znaczy, że jest to niemożliwe. Nie jestem jednak specjalistką w tej dziedzinie, więc radzę poszukać więcej sprawdzonych informacji. Jest naprawdę wiele benefitów pracy na Malediwach. Pamiętajcie jednak, że to nie wakacje, to nadal praca i obowiązują nas pewne zasady. Praca jako instruktor nurkowania na Malediwach O nurkowaniu, lokalnym prawie i zasadach przeczytasz w moim poście tutaj. Specjalnie piszę o pracy instruktora, ponieważ dive masterom bardzo trudno jest tu znaleźć pracę. Lokalne prawo chroni Malediwczyków. Jako DM może być zatrudniony tylko obywatel/ka Malediwów, chyba że jesteś również biologiem morza i na takie stanowisko aplikujesz. Wiele hoteli, szczególnie tych 5-gwiazdkowych oferuje stanowisko biologa morza, który zajmuje się wieloma działaniami związanymi z ochroną rafy i oceanów (sadzenie rafy, sprzątanie plaży i rafy, częściowo badania naukowe, zbieranie danych, spotkania edukacyjne dla gości hotelowych lub w lokalnych szkołach). Na to stanowisko wymagane jest adekwatne doświadczenie naukowe (może być licencjat). Praca na takim stanowisku na ogół nie kończy się tylko na wyżej wymienionych zadaniach. Dochodzą standardowe obowiązki nurkowe i/lub instruktorskie. Najpopularniejsza organizacja szkoląca na Malediwach jest PADI. Można znaleźć SSI. Większość gości hotelowych przyjeżdża na 1 – 2 tygodnie. Klienci z jakimi będziecie pracować to głównie DSD (discover scuba diving), kurs OW (Open Water), czasem AOW (Advanced Open Water), Nitrox, plus fun dives. Raczej nie zdarzają się kursy DM czy Rescue. Jeśli hotel posiada skutery, to często również kursy DPV. Szczególnie popularne na Malediwach. Na Malediwach można zrobić kurs IDC (Instructor Development Course) w kilku miejscach. Najbardziej popularne to Bandos. Course DIrectorem na tym szkoleniu jest Mark Soworka, jeden z najbardziej doświadczonych CD na świecie. Kiedy szukać pracy na Malediwach? Rekrutacja trwa cały rok. Należy się nastawić, że okres świąteczny: Boże Narodzenie, Sylwester, Chiński Nowy Rok czy Wielkanoc, to najbardziej pracowite okresy w ciągu roku. Nie należy oczekiwać, że w tym czasie dostaniecie wolne, aby spędzić ten czas z rodzina. Gdzie szukać pracy na Malediwach? Tutaj kilka stron i portali internetowych z ofertami pracy na Malediwach: tutaj więcej ofert niezwiązanych z hotelarstwem Do tego znajdziecie wiele grup na Facebooku. Instruktorzy nurkowania PADI mogą szukać ofert pracy na po zalogowaniu się na swój profil. Czy post był dla Ciebie przydatny i pomocny? Zdecydowalibyście się na prace na Malediwach? Cenisz moją pracę i twórczość?
konto usunięte Temat: Jak zacząć? Witam wszystkich, Chciałbym się dowiedzieć czy są możliwości rozpoczęcia pracy przy realizacji dźwięku np. studio, radio lub na planach filmowych przez niedoświadczoną osobę (posiadam małe, ale przy obsłudze koncertów). Tematem realizacji zajmuję się tylko hobbistycznie, w warunkach domowych i na "własne zapotrzebowanie". Jestem ciekaw czy są dla mnie jakieś szanse znalezienia pracy w tej branży, czy lepiej najpierw zainwestować w naukę (np. w Akademia Filmu i Teatru lub Radiowa Akademia Umiejętności) i dopiero wtedy zacząć prawdziwe poszukiwania pracy? Też jestem ciekaw jak Wy zaczynaliście życie zawodowe w tej branży. Pozdrawiam serdecznie i z góry dziękuje za wszelki wskazówki. Temat: Jak zacząć? Z tego co sobie czytam na GoldenLine to wcale nie jest tak kolorowo z e znalezieniem pracy w tej branży.... Prawda to? Zbyszek Ziemka Handel Detaliczny, Produkcja, Nowoczesne wzornictwo, Hot... Temat: Jak zacząć? Czasy gdy wystarczylo otrzymac tytul ze szkly i juz sie dostawalo "etat" w panstwowych studiach odeszly w zapomnienie. W uznanych studiach w ogole nie ma pracy a jest masa chetnych, trzeba sobie zdac sprawe, ze aby zostac realizatorem na calym swiecie dziala w tym przypadku metoda 3 krokow: 1. zdobywasz wiedze np w dobrej szkole realizacji, z prasy fachowej w internecie, samodzielnie praktykując (komputery etc), no i w ogole jestes juz w tym naprawde dobry i wiesz, ze kolejna noc z death metalowcami podczas ktorej poziom stopy w mixie wysadza juz glosnik a oni chca wiecej stopy to marzenie twojego zycia 2. po wielu podejsciach udaje Ci sie znalezc "prace" za free lub prawie za free jako parzyciel kawy, ustawiacz mikrofonu, podlączyciel kabli a w wyjatkowych sytuacjach naciskacz "record" 3. otrzymujesz propozycje pracy jako asystent realizatora - oczywiscie jezeli dobrze wykonales krok 1 i 2 a potem czeka cie juz tylko "glorious future" ;-) Temat: Jak zacząć? Zbigniew Ziemka: Czasy gdy wystarczylo otrzymac tytul ze szkly i juz sie dostawalo "etat" w panstwowych studiach odeszly w zapomnienie. W uznanych studiach w ogole nie ma pracy a jest masa chetnych, trzeba sobie zdac sprawe, ze aby zostac realizatorem na calym swiecie dziala w tym przypadku metoda 3 krokow: 1. zdobywasz wiedze np w dobrej szkole realizacji, z prasy fachowej w internecie, samodzielnie praktykując (komputery etc), no i w ogole jestes juz w tym naprawde dobry i wiesz, ze kolejna noc z death metalowcami podczas ktorej poziom stopy w mixie wysadza juz glosnik a oni chca wiecej stopy to marzenie twojego zycia 2. po wielu podejsciach udaje Ci sie znalezc "prace" za free lub prawie za free jako parzyciel kawy, ustawiacz mikrofonu, podlączyciel kabli a w wyjatkowych sytuacjach naciskacz "record" 3. otrzymujesz propozycje pracy jako asystent realizatora - oczywiscie jezeli dobrze wykonales krok 1 i 2 a potem czeka cie juz tylko "glorious future" ;-) hehe, no ładne rzeczy :) To ja już wolę na własny użytek zdobywać wiedzę z zakresu realizacji niż przechodzić te etapy :} Temat: Jak zacząć? to zależy, czy chcesz z tego żyć;-). czasami dobrze jest posłuchać i popatrzyć na innych - to fajnie "uświeża" wiedzę. te 3 kroki to raczej standard jest, z tego co widzę. na swój uzytek to sobie mogę coś w domu ściubić, ale w studio raczej nikt nie padnie przede mną na kolana, jak wejdę i rzucę od niechcenia: "cześć, jestem realizatorem". chyba że będę na tyle dobry i będę miał znajomych muzyków, którzy zaczną mi zlecać realizację swoich nagrań i potem tylko będzie się wynajmowało studio bez realizatora i samemu wszystko robiło. ale to też jest ciężko, bo nie zna się set-upu danego miejsca... konto usunięte Temat: Jak zacząć? można też wcześniej być muzykiem, to dużo daje. Ja tak zaczynałem. Najpierw garażowe nagrania własnych wypocin, pużniej asysta w studiu, następnie pomagasz kolegom z podwórka, Jak wyrobisz sobie słuch to sprzętu można się nauczyć jak kolwiek. Uważam że słuch to najważniejsze!!! Urządzenia elektroakustyczne to tylko narzedzia, które się zmienia. Łukasz Sienicki Producent muzyczny, realizator, kompozytor muzyki filmowe... Temat: Jak zacząć? Najważniejsza w dzisiejszych czasach jest twarda d..a. Musisz być sam dla siebie menagerem, promotorem i szefem. Przesiaduj na różnych forach, chłoń wiedzę, pisz na privy, łap kontakty, dziel się muzyką, miksami, pokazuj co potrafisz, a w końcu wszystko do Ciebie wróci ze zdwojoną siłą. Sprawdzone ;-) Powodzenia Zbyszek Ziemka Handel Detaliczny, Produkcja, Nowoczesne wzornictwo, Hot... Temat: Jak zacząć? Paulina Radek: Zbigniew Ziemka: Czasy gdy wystarczylo otrzymac tytul ze szkly i juz sie dostawalo "etat" w panstwowych studiach odeszly w zapomnienie. W uznanych studiach w ogole nie ma pracy a jest masa chetnych, trzeba sobie zdac sprawe, ze aby zostac realizatorem na calym swiecie dziala w tym przypadku metoda 3 krokow: 1. zdobywasz wiedze np w dobrej szkole realizacji, z prasy fachowej w internecie, samodzielnie praktykując (komputery etc), no i w ogole jestes juz w tym naprawde dobry i wiesz, ze kolejna noc z death metalowcami podczas ktorej poziom stopy w mixie wysadza juz glosnik a oni chca wiecej stopy to marzenie twojego zycia 2. po wielu podejsciach udaje Ci sie znalezc "prace" za free lub prawie za free jako parzyciel kawy, ustawiacz mikrofonu, podlączyciel kabli a w wyjatkowych sytuacjach naciskacz "record" 3. otrzymujesz propozycje pracy jako asystent realizatora - oczywiscie jezeli dobrze wykonales krok 1 i 2 a potem czeka cie juz tylko "glorious future" ;-) hehe, no ładne rzeczy :) To ja już wolę na własny użytek zdobywać wiedzę z zakresu realizacji niż przechodzić te etapy :}Wiedza na wlasny uzytek to wlasnie dobrze wykonany krok 1 - bez gruntownej wiedzy na wlasny uzytek nie bedziesz w stanie zastosowac ja na cudzy uzytek ;-) Temat: Jak zacząć? Paulina Radek: Z tego co sobie czytam na GoldenLine to wcale nie jest tak kolorowo z e znalezieniem pracy w tej branży.... Prawda to? Dziwne, nasze studio szuka współpracowników jako realizatorów dźwięku już od pół roku i bieda z tym, więc to chyba nie problem z pracą ale fachowcami. konto usunięte Temat: Jak zacząć? Za dwa lata będę po szkole to się zgłoszę :P Zbyszek Ziemka Handel Detaliczny, Produkcja, Nowoczesne wzornictwo, Hot... Temat: Jak zacząć? byc moze w Twoim rejonie brak fachowcow, ale chetnych do pracy w studio jest naprawde duzo, tyle, ze za marne pieniadze nikt sie nie zdecyduje na transfer w Twoje okolice, gdy trzeba wynajac mieszkanie i przezyc ZŁukasz P.: Paulina Radek: Z tego co sobie czytam na GoldenLine to wcale nie jest tak kolorowo z e znalezieniem pracy w tej branży.... Prawda to? Dziwne, nasze studio szuka współpracowników jako realizatorów dźwięku już od pół roku i bieda z tym, więc to chyba nie problem z pracą ale fachowcami. Temat: Jak zacząć? Zbyszek Ziemka: byc moze w Twoim rejonie brak fachowcow, ale chetnych do pracy w studio jest naprawde duzo, tyle, ze za marne pieniadze nikt sie nie zdecyduje na transfer w Twoje okolice, gdy trzeba wynajac mieszkanie i przezyc Z Łukasz P.: Paulina Radek: Z tego co sobie czytam na GoldenLine to wcale nie jest tak kolorowo z e znalezieniem pracy w tej branży.... Prawda to? Dziwne, nasze studio szuka współpracowników jako realizatorów dźwięku już od pół roku i bieda z tym, więc to chyba nie problem z pracą ale fachowcami. Dlaczego zakładasz że marne pieniądze ? Zbyszek Ziemka Handel Detaliczny, Produkcja, Nowoczesne wzornictwo, Hot...
Niezależnie od tego, czy planujemy znaleźć pracę jako kierowca na trasach krajowych, czy zagranicznych, powinniśmy dobrze rozeznać się w uczciwych pracodawcach. W tym celu kierowcy często poszukują informacji na wielu stronach internetowych, dzięki czemu zdobywają pewien zarys, które firmy warto omijać z daleka, a z którymi warto się skontaktować w celu rozpoczęcia współpracy. Zaufana baza firm logistycznych Korzystając z bazy firm opinia – spedycje, możemy otrzymać informacje o najpopularniejszych ( i nie tylko) firmach, które obecnie istnieją na rynku. W bazie znajdują się między innymi firmy: Orange Logistics, Pax Logistics, Pks24, Schneider Group, Muller International Spedition, Lkw Fredrich czy Duda Transport. Możemy również zasięgnąć opinii od znajomych pracujących w branży, jednak nie dadzą nam oni pełnego obrazu tego, co dzieje się na rynku, będą to raczej subiektywne, szczątkowe informacje. Z drugiej strony – od osób prywatnych często możemy zdobyć informacje o ewentualnych wakatach oraz o tym, gdzie bezpośrednio warto złożyć swoje CV. Gdzie szukać pracy? Poszukując pracy w charakterze kierowcy, warto również rozejrzeć się na popularnych portalach, niekoniecznie tych związanych stricte z pracą kierowcy. Tam również często możemy odnaleźć zaufane firmy poszukujące pracowników. W takich miejscach ogłaszają się zwykle największe firmy spedycyjne. Ryzyko znalezienia nieuczciwego pracodawcy w takich miejscach jest znikome, ponieważ duże portale nie chcą tracić dobrej opinii na rzecz kogoś, kto nie traktuje poważnie swoich pracowników. Często zanim ogłoszenie zostanie opublikowane w takim miejscu, firma jest w pewien sposób weryfikowana. Dzięki temu wiemy, że rekrutacja, w której pośredniczy serwis, prowadzona jest w uczciwy sposób, z rzeczywistą firmą, nie z kimś, kto np. bezprawnie wykrada dane kandydatów na dane stanowisko. Bezpośrednie polecenie Często zdarza się, że osoby tuż po kursie na prawo jazdy mogą udać się do pracy, a to za sprawą czyjegoś bezpośredniego polecenia. Bywa, że instruktor lub szkoła jazdy znają kilka firm, do których warto skierować swoje pierwsze kroki w celu zdobycia doświadczenia zawodowego. Zwykle pierwsza praca zdobyta w ten sposób jest swego rodzaju trampoliną na drodze zdobywania kolejnych interesujących zajęć. Warto skorzystać z opcji pokierowania do odpowiednich osób, ponieważ początkującemu kierowcy bywa naprawdę trudno znaleźć zatrudnienie na poziomie, który pozwoli nie tylko zdobyć wcześniej wspomniane doświadczenie, ale również godziwa zapłatę za pracę. Bazy firm spedycyjnych często umożliwiają wyszukiwanie pracy według filtrów wybranych przez kierowcę. To bardzo dobre rozwiązanie, bo wówczas możemy wybrać interesującą nas opcję, bez ryzyka, że pewne aspekty pracy (np. czas bycia w trasie i czas pobytu w domu) nie będą nam odpowiadać. W ten sposób znacznie skracamy sobie czas poszukiwań, szanując także czas potencjalnego pracodawcy- nie wydzwaniamy niepotrzebnie do firm, które ostatecznie i tak nie zainteresują nas oferowanymi warunkami. Poszukiwanie pracy może być długotrwałym procesem, jednakże kierowcy znajdują się w dość dobrej sytuacji – jest na nich ciągłe zapotrzebowanie. To ważne, bo dzięki temu mogą oni negocjować z przewoźnikami korzystne dla siebie warunki. Bazy przewoźników dają możliwość dogłębnego researchu, który znacznie pomaga w odnalezieniu odpowiedniego pracodawcy i zatrudnienia. Można porównać oferowane warunki zatrudnienia i wybrać dla siebie optymalną formę zatrudnienia oraz pobory, które będą nas satysfakcjonowały. W przypadku kierowców zmieniających pracę, sytuacja ma się nieco inaczej – za sprawą kontaktów z innymi kierowcami, mają oni możliwość uzyskania informacji z pierwszej ręki o warunkach u poszczególnych pracodawców. To również cenne źródło informacji, bardzo przydatne przy poszukiwaniu nowego miejsca pracy.
jak znalezc prace jako dj